środa, 19 lutego 2014

Od Angeal'a - C.D. opowiadania Alestrii ''Zaproszenie''

   Nabrałem do Cheveyo o wiele większego szacunku, natomiast do Mortimera wręcz przeciwnie. Znienawidziłem go.
 - Dziękujemy. - Odpowiedzieliśmy chórem, a przed nas wyszedł Gustaw.
 - Chyba wiemy, o co chodzi. Procedury to procedury. Alestria i Angeal są od dziś parą! - Powiedział. - To kolejny powód do świętowania.
   Wszyscy zaczęli tańczyć i cieszyć się z naszego partnerstwa. Moja matka, która spodziewała się dziecka, nie mogła tego usłyszeć, zatem poinformowałem ją poprzez telepatię. Kiedy wirowaliśmy na środku parkietu, odezwałem się.
 - Moja mama nam gratuluje.
 - Przecież jej tu nie ma. - Stwierdziła moja partnerka. Jak to słowo pięknie brzmi... moja partnerka, Alestria...
 - Nie ma jej, ale o tym wie. - Powiedziałem i uśmiechnąłem się.
 - Niech zgadnę... telepatia?
 - Bingo!
Byłem bardzo szczęśliwy i rozchmurzony, w końcu znalazłem sens mojego życia, inny niż walka.

< Alestria? Brak weny... >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!