czwartek, 20 marca 2014

Od Blue - C.D. opowiadania Amber ''Problemy ze szczeniakiem''

   Westchnęłam smutno i cicho, a łzy popłynęły mi z oczu. Serce przeszyło silne ukłucie głębokiego bólu. Spuściłam głowę.
 - Obawiam się, że to niemożliwe. - Odparłam.
 - Na jakiej podstawie możesz tak myśleć. 
 - Wykrzyczała mi już nie raz, prosto w pysk, że mnie nienawidzi, za to, że zmieniłam jej ojca w tego wilka, którym teraz jest, za to, że jestem taka miła dla innych, kocham muzykę... Mogłabym wymieniać godzinami. W zasadzie, powtarza mi to regularnie, więc jej wychowaniem zajmują się nauczyciele, bo Kiba nie jest przekonany, czy sobie z nią poradzi, poza tym dość często go nie ma, gdyż wciąż jest aktywnym członkiem zespołu. Ja niedługo wrócę i będę dalej śpiewać, ale dopiero kiedy moje dzieci będą już dorosłe. - Powiedziałam. Położyłam się i chowając pysk w łapach, zaczęłam szlochać. Wtedy przybiegła do mnie Omega.
 - Mamusiu, dlaczego płaczesz? - Spytała piskliwym głosem.
 - Córeczko, nie przejmuj się. Mamusia dostała... ataku. Czasem musimy się wypłakać, wiesz? Idź się bawić. - Rzekłam, jednak szczenię było sprytne.
 - Czy chodzi o Ambrelę? No bo ja właśnie po to tutaj przyszłam. Dziś powiedziała mi, że nie zasługuję na taki wygląd, bo przypominam tatę. I... i mówiła, że w przyszłści mnie zabije, zedrze ze mnie skórę i będzie ją dumnie nosić, a z moich złotych oczu zrobi sobie wisior, który zawiśnie na skórze i będzie dyndać jako małe trofeum.
 - Widzisz, Amber, co ona wyprawia? Ja już nie mam do niej siły!

< Amber, kontynuuj... >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!