- Edward

Imię: Edward [czytaj: Edłord]
Płeć: Samiec
Wiek: 5 lat
Stanowisko: Wyrzutek
Cechy charakteru: To wariat. Zawsze jest sobą, nigdy nie udaje kogoś innego. Nie zważa na to, czy inni go akceptują i stara się cieszyć się życiem. Jest kompletnym świrem. Zwariowany, szalony, nieogarnięty, zadziorny, niepoważny. Nie przestrzega żadnych zasad, robi co chce. Lubi się wyszaleć, poczuć trochę adrenaliny. Mimo wszystko jest całkiem sympatyczny. Zawsze chętnie z kimś porozmawia, byle nie z kimś nudnym i poważnym. Trudno nawiązać z nim konwersację na poziomie. Jest zabawowy i energiczny, nie potrafi usiedzieć w miejscu. Czasami lubi poznęcać się nad kimś (oczywiście nie tak dosłownie, po prostu lubi łazić za kimś i go wkurzać, dokuczać mu). Potrafi być chamski i złośliwy, co jednak zdarza się rzadko.
Cechy fizyczne: Jest bardzo zwinny. Potrafi daleko i wysoko skakać, jest też odporny na ból.
Znak szczególny: W oczy najbardziej rzuca się ogon w czarno-białe pasy. Na jego ciele widać też mnóstwo charakterystycznych łat i ciapek, nie trudno zauważyć też długie uszy i przebite w nich kolczyki.
Głos [jak]: Black Veil Brides - In The End
Słaby punkt: Klatka piersiowa
Boi się: Światła. Zawsze w każdy możliwy sposób go unika, ponieważ bardzo mu szkodzi.
Waga: 50 kilogramów
Wzrost: 89 centymetrów
Najlepsi przyjaciele: Brak
Rasa: ...
Rasa magiczna: ...
Żywioł: Mrok
Moce: [7/15] Niewidzialność, telekineza, wnikanie do czyjejś świadomości, teleportacja, torturowanie wzrokiem, super-szybkość, telepatia.
Partner/ka: Nie ma i nigdy nie miał. Nie szuka drugiej połówki na siłę, jednak w głębi duszy chciałby znaleźć waderę, która go pokocha mimo tego, jakim wariatem jest.
Rodzice: Brak
Potomstwo: Brak
Inna rodzina: Brak
Kraj pochodzenia: Kanada
Lubi: Adrenalinę, ryzyko, mrok, walki, zabawy, imprezy, przebywanie w towarzystwie osób równie powalonych jak on.
Nie lubi: Mnóstwa rzeczy. Na przykład ładnej pogody, owadów, szczeniaków, słodkości (motylków, serduszek, różowych kwiatuszków…).
Pióra Feniksa: 40.000
Historia: Urodziłem się w Kanadzie. Już od szczeniaka sprzeczałem się z rodziną- łamałem zasady i robiłem co mi się żywnie podoba, bo wszelkie zakazy uważałem za bezsensowne. Gdy podrosłem, to wszystko zaczęło mnie dobijać, nie wytrzymałem wśród tylu przestróg i rozkazów, więc uciekłem. Przez dwa, może trzy lata włóczyłem się po świecie. Wiele razy wpadałem w bójki, często nie miałem gdzie przenocować, co jeść. Mimo tego cieszyłem się życiem o wiele bardziej niż dawniej. Znalazłem Watahę Krwawego Wzgórza, do której dołączyłem.
Inne zdjęcia: Brak
Właściciel: Paulinka K.
WITAJ W WATASZE KRWAWEGO WZGÓRZA, EDWARD!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!