sobota, 22 marca 2014

Od Olimpias - Nowe serca w watasze

Dzisiejszej nocy nie zmrużyłam oka, cały czas męczyły mnie bóle przedporodowe, które zaczęły nasilać się około godziny drugiej nad ranem, Natychmiast szturchnęłam moje partnera pogrążonego w głębokim śnie. Na całe szczęście już po paru sekundach otworzył oczy i zapytał zaspanym głosem:
- O co chodzi?
- Sądzę, że już nadszedł czas. - odrzekłam.
- Na co? - dociekał.
- Oczywiście na rozwiązanie! - wykrzyknęłam.
- Czyli mam iść po Ginewrę? - upewnił się już całkiem rozbudzony.
- Owszem.
Basior przeciągnął się i jednym szybkim ruchem ciała stanął na łapach, po czym skierował się do wyjścia. Niedługo po tym zniknął mi z oczu, a ja zostałam sama. Po godzinie, jednak, wrócił w towarzystwie Ginewry. Na jej widok uśmiechnęłam się lekko i powiedziałam:
- Dobrze, iż przybyłaś tak szybko. Bóle męczyły mnie przez całą noc.

<Ginewra, kontynuuj, proszę.>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!