- No tak... - Westchnęła któraś z wader. - Siraj jest biały niczym śnieg, pewnie jest bardzo blisko, a my go nie widzimy, bo wtopił się w otoczenie.
- Racja. - Odparłem.
Właśnie w tej chwili dało się słyszeć czyjeś kroki. Zobaczyłem czarny punkt, czyli czyiś nos. Obok tego nosa szedł drugi. Byli to Siraj i Omega. Gdy stali się lepij widoczni, najdalej stojący Hazael, wykrzyknął.
- Gdzie byłeś, bracie? - Spytał.
- Niedaleko. Spotkałem Omegę i wspólnie was poszukaliśmy. - Odparł.
- Co robicie? - Spytała moja siostra.
- Bawimy się. - Odpowiedzieliśmy ja, Talestia i Sheere.
- Czekaj... Ja, Talestia, Hazael, Glory, Siraj i Omega. To z trzech szczeniąt zrobiło się sześć. - Powiedziała Sheere, szlifując przy okazji matematykę.
< Haz lub Siraj, może któryś z was? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!