-Szczerze mówiąc to mi bez różnicy.- uśmiechnąłem się i wziąłem w zęby pierwszą lepszą część.
Po zjedzeniu Daenerys zgodziła się mnie oprowadzić. Po pokazaniu mi terenów udaliśmy się na przechadzkę po lesie.
-Skąd jesteś?- zapytała wadera.
-Z Kanady. Uciekłem. Moi rodzice byli do bani...
-Dlaczego tak mówisz?- spojrzała na mnie jakby z wyrzutem.
-Wszystkiego mi zabraniali.
-To znaczy?
-No... Na przykład włóczenia się gdzieś z kumplami bez ich nadzoru. Nie mogłem nigdy wyrwać się z domu, bo od razu awantura. Kłóciliśmy się codziennie.
-Cóż. Troszczyli się o Ciebie, dlatego tyle Ci zakazywali.
-Niby tak... Ale denerwowało mnie to. Życie pod kluczem to nie moja bajka. Chciałem być wolny. To wszystko.
<Daenerys? Smutna historyja z dzieciństwa XD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!