Wstałam i pomachałam lekko skrzydłami, by strzepnąć z nich ten pył, który przykleił się do piór. Spojrzałam na basiora. Miał taki sam ogon jak Honor, ogólnie jego wygląd był dość specyficzny.
- Jestem Daenerys. - Odpowiedziałam.
- Miło cię poznać... Dan. Mogę cię tak nazywać? - Spytał.
- Hah, miło, ze kto w końcu znalazł jakiś skrót od mojego imienia! Pewnie, nie mam nic przeciwko, być od dziś Dan. - Odparłam. - Z pewnością jesteś głodny.
- Hmm... Nie będę zaprzeczać. - Uśmiechnął się. - Tobie też kiszki marsza grają, jak sądzę.
- W takim razie, co ty na wspólne polowanie? - Spytałam.
- Pewnie!
Wzniosłam się w powietrze, unosząc chmarę kurzu i wypatrując tamtej łani, która była moim potencjalnym posiłkiem. Teraz wilków jest tutaj tyle, że trudno się nie zderzyć na polowaniu.
- Jest! Biegnij szybko na północny zachód! - Wykrzyknęłam.
- Wilk ruszył z impetem, ale po chwili zatrzymał go mój krzyk.
- Czekaj! to jest północny wschód! Znów pomyliłam kierunki!
Zaczęliśmy się śmiać, a basior pobiegł w drugą stronę ja ruszyłam na łanię z powietrza. Taki atak, niemal zmiótł ją z powierzchni ziemi.
- To co, po połowie, nie? - Zapytał.
- Tak. Którą połowę bierzesz? - Zaśmiałam się.
<Edward? Jeszcze dwie osoby dokończyły twoje opowiadanie, tak to u nas jest jak dołącza nowy basior - mnóstwo wader to opowiadanie musi dokończyć. Wzięłam waderę, bo nie umiem skręcić dla niej jakiegoś osobnego tematu, a musi coś napisać. Ja wybrałam trzy pierwsze opowiadania i od razu informuję, że nie musisz wszystkich dokańczać XD >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!