Polubiłem tą waderę .Lubiła się droczyć i była pozytywnie nastawiona do życia . Wiatr lekko zawiał rozwiewając jej piękną czarną sierść ...
-To może pójdziemy nad rzekę ... co ty na to moja droga ?
-Możemy ... ale licz się z tym , że może ci być zimno .
-Dlaczego ?
-Bo możesz skończyć w rzece .. Ale ja nic nie sugeruję .
-Spróbuj ... to obiecuję , że sucha nie odejdziesz .
Wyruszyliśmy nad rzekę . Świetnie rozmawiało mi się z nowo poznaną samicą . Gdy doszliśmy nad rzekę z niewiadomych przyczyn trzymałem się z dala od brzegu . Wadera uśmiechała się pod nosem .
-Nie bój się . Nie skończysz w rzece ... chciałam zobaczyć jak zareagujesz .
-Na pewno ... - Powiedziałem z niedowierzaniem .
-To stań nad brzegiem .
Wykonałem jej polecenie i już po chwili byłem po sam brzuch w wodzie .
-Nie wiem , że kobiet nie zawsze się słucha ?
-A ty nie wiesz , ze faceci bywają mściwi .
Po tych słowach zacząłem gonić waderę . Niestety była szybsza i już po chwili odbiegła spory kawałek ode mnie ...
< Misaki dokończ >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!