Chodziłam z gracją po drzewie. Nagle poczułam zapach wilka. Szybko pobiegłam za nim i znalazłam pięknego basiora o czarnym futrze. Czułam się inaczej... o wiele. W jego oczach widziałam, że ma dobre zamiary. Postanowiłam mu zaufać i zagadać. Weszłam na drzewo aby mu się lepiej przypatrzeć.
- Witaj. - powiedziałam, zeskakując z drzewa. - Kim jesteś? - spytałam
- Raczej kim ty jesteś? - spytał lekko zakłopotany.
- Ja? Ja jestem zwykłą waderą imieniem Sollyz. A ty?
- Jestem Peeta. Należysz do jakiejś watahy?
- Nie, nie należę. - powiedziałam i podeszłam do Peety. - Lecz chcę.
- Tak? To możesz dołączyć do tej.
- A jak się nazywa?
- Wataha Krwawego Wzgórza.
- Z wielką chęcią dołączę tutaj.- powiedziałam i potem dodałam niesłyszalnie: śliczny.
< Peeta>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!