- Myślisz, że te moce są unikalne? - zapytałam, na co basior skinął głową. Czułam wielką radość. Posiadałam jakieś unikalne umiejętności.
- IceGleam... - zaczął Odyseusz. Spojrzałam na niego, czekając aż kontynuuje. - Miałaś kiedyś rodzinę? Oczywiście, jeżeli nie chcesz odpowiadać to rozumiem.
Rodzina... Ten temat był dla mnie trudny. Wilk odkrył moją piętę Achillesa. Nie lubiłam o tym rozmawiać. Właściwie jeszcze nikomu o tym nie mówiła, ale ufałam jemu. Nie wyglądał na kogoś, komu nie można było zaufać.
- Tak... Córkę oraz partnera... - szepnęłam cicho. Odyseusz wyglądał na zakłopotanego.
- Wybacz... Przepraszam, że poruszyłem taki osobisty temat. - przeprosił szybko. Uśmiechnęłam się lekko. Pokręciłam głową.
- Nie szkodzi... Teraz opiekuje się Peace'm, Azumą, Bloodspillem oraz Dust'em. To wspaniałe wilki. Tylko Azuma ma problemy, ale myślę, że da sobie radę. - rzekłam. Wilk wpatrywał się w skupieniu w morze. Jakby usiłował je zobaczyć oczami.
- To znaczy, że opiekujesz się nimi... Jesteś bardzo szlachetna. Ja nie mogę mieć dzieci. Zresztą, która wadera, chciałaby ślepego basiora. - mruknął Odys.
- Nie mów tak. Jesteś wspaniały.
- Ice... Znasz mnie od kilku minut, a mówisz jakbyś znała mnie całe lata. Wybacz, ale nie wiesz jaki jestem naprawdę. - odparł nieco zirytowany wilk.
- Masz rację, lecz widzę to. I nie kłóć się ze mną na ten temat. - uprzedziłam. Basior przewrócił oczami, na co uśmiechnęłam się pod nosem. - A swoją drogą, niedługo się ściemni, a ja wciąż nie wiem, gdzie mogę zamieszkać.
- Obawiam się, że wszystkie jaskinie zostały zajęte, a architekci planują zbudować nowe...
- Och, więc gdzie ja się podzieję?
< Odyseusz, kontynuujesz? Ciekawe co wymyślisz xd >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!