Byłem zaskoczony wypowiedzią wadery, ale nie oszukuję, że czułem do niej to samo,
Ja milczałem.
W jej oczach widać było blask,
Rzuciła mi się w ramiona.
Pocałowałem ją.
Niestety musiała iść.
- Niedługo przyjdę. - powiedziała uśmiechając się.
Dała mi buziaka i wyszła.
Przez resztę dnia myślałem o niej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!