Spotkałam samca, który był niby bratem Callie.
- No dobrze, ale najpierw muszę cię zaprowadzić do alfy. - Powiedziałam
- Dobrze! - Uśmiechnął się wilk.
- No to chodź. - Pogoniłam go.
Doszliśmy do jaskini. Ril szybko do niej wszedł.
***
- Jestem w tej watasze! - powiedział, wychodząc
- Fajnie. - Uśmiechnęłam się szczerze
- To teraz zaprowadź mnie do siostry. - Rzekł poważnym tonem.
- Już, już. - Westchnęłam.
Szliśmy przez las, gdzie poczułam jej zapach.
- Jesteśmy blisko. - stwierdziłam.
Pobiegliśmy w stronę zapachu i nagle zauważyłam waderę.
- Jest tam. - powiedziałam, wskazując Callie.
< Ril czy Callie?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!