Wyszłam zła z jaskini alf. Niedługo tam wrócę i się zemszczę, jednak teraz musiałam dać znać watasze, że Bloody Wolf wróciła. Życie nie będzie już takie łatwe... Zbiegłam ze skały, na której była położona jaskinia Ginewry i Gustawa i zgrabnie się zatrzymałam w miejscu, w którym teren się wyrównał. Podniosłam pysk do góry i zawyłam przeciągle i donośnie. Złowieszczo. Niektóre wilki dobrze wiedziały, kto wyje, a inne już niedługo się dowiedzą. Jednak moje "ogłoszenie" przerwał jakiś wilk, który wbiegł we mnie z siłą. Uderzył o mój bok, cofnął się do tyłu zamroczony i upadł na ziemię, popchnięty przeze mnie. Stanęłam nad nim, szczerząc kły.
- Jak się nazywasz? - spytałam, przybliżając pysk do jego piersi - Powiedz, jak się nazywasz
- Aelita - odparła wadera, wpatrując się we mnie z uwagą - Mogłabyś ze mnie zej...
Warknęłam, przerywając jej.
- Będę na tyle litościwa, że dam ci drugą szansę i lepiej na mnie więcej nie wpadaj, bo to będzie ostatnie co zrobisz... Uciekaj i powiedz watasze, że Bloody Wolf wróciła - uśmiechnęłam się szyderczo i zeszłam z samicy.
Gdy szybko się zbierała, zdążyłam ją jeszcze ugryźć w łapę. Uśmiechnięta od ucha do ucha ruszyłam powolnym, pewnym siebie krokiem. Oczywiście, nadal zachowałam czujność...
(Aelita? xd)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!