Jak zawsze ćwiczyłam swój ''hymn'' królestwa.
Nie mogłam wrócić do matki, bo mogłam ją skrzywdzić...
Poznałam dużo języków, w tym francuski...
Ale to już inna historia...
Postanowiłam zaśpiewać, lecz kiedy śpiewałam moja moc zwiększała się kilkakrotnie.
Bałam się samej siebie, że coś komuś zrobię...
Nosiłam swój ukochany naszyjnik od matki.
Bardzo go lubiłam...
W końcu odważyłam się zaśpiewać po francusku
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!