Cień za cień.
Dusza za duszę.
Zwariować można od tych monotonnych myśli. Chciałam zaznać trochę rozrywki. Już od dawna chciałam się jakoś rozerwać, ale nie mogłam znaleźć na to odpowiedniej okazji. Nawet miałam ochotę pobawić się z barbie << Shade nazywa tak przesłodzone wadery >>. Nie no co ja mówię?! Już chyba naprawdę umieram z nudów.
Kiedy tak myślałam, jak by tu się rozkręcić, przede mną pojawił się niebieski wilk. Patrzył na lekko zdziwiony i oszołomiony. Od razu pomyślałem, że to przez moją urodę. Bardzo mi się to podobało i od razu polepszył mi się humor. Zachciało mi się z nim poflirtować, przecież nie mogłam sobie tego zabronić. Tym bardziej, że basior nie wyglądał na szczeniaka, ale na młodego samca. Młodszego ode mnie.
- Witam. - rzekłam sopranowym głosem. Wilk zatrzepotał rzęsami, na co uśmiechnęłam się pod nosem.
- Hej. - odparł nieco zmieszany. Podobało mi się to, nie przywykł do takich igraszek.
- Możesz zdradzić mi jak masz na imię i co tu robisz? - zapytałam. Zielonooki skinął nieporadnie łbem. Zachichotałam, co zaowocowało wypiekami na policzkach pięknisia.
- Diesel... A znajduję się tu dlatego, że należę do watahy. - odparł. Zainteresował mnie tym. Zbliżyłam się do niego, na co zaczął się wycofywać. Kiedy oparł się plecami o drzewo, moje usta znalazły się nieopodal jego ust.
- To powiedź mi maleńki, czy zaprowadzisz mnie do alfy? - zapytałam. Basior skinął główką. Ach, jaki on był uroczy. Ta jedwabista sierść, której chciałam dotknąć. Tak mnie kusiła! Musiałam postępować z nim powoli i delektować się tym. Basior próbował wydostać się z mojego uścisku.
- Jeszcze jedno pytanko... Masz może partnerkę, bo bardzo przypadłeś mi do gustu...
< Diesel? :3 Jeśli dasz radę to odpisz jeszcze dzisiaj. Proszę, bardzo pięknie <; >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!