Obudziłem się koło mojego dawnego wcielenia. Byłem całkiem inny. Taki czarny... Nie obchodziło mnie to, ale obchodziło mnie to, że bóg dał mi trzecią szansę. Oglądałem siebie. Nawet fajnie wyglądałem. Po raz pierwszy użyłem swojej mocy - wysysania życia z wilków. Ale to nie był wilk, tylko wiewiórka. Musiałem iść do Gustawa, już po kilku minutach byłem u niego.
- Witaj Gustawie! - powiedziałem.
- Ktoś ty? - zapytał.
- Jestem Lucius, ale przeszedłem reinkarnację. - Odparłem.
- Opowiedz mi o tym. - Rzekł.
Długi czas u niego siedziałem, zanim w końcu mnie przyjął.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!