czwartek, 11 grudnia 2014

Od Midasa - C.D. opowiadania Angeal'a ''Kolejny wojownik''

Wracałem z samotnego treningu i byłem w nie najlepszym nastroju . Korzystałem z dwóch broni : Sztyletów i Saj . Ponieważ sporo ostatnio walczyłem tymi pierwszymi tego dnia postanowiłem poćwiczyć drugą bronią . Pech chciał , że ostrze nie wytrzymało jednego uderzenia i pękło przy samej rękojeści , Przez co zostałem pozbawiony jednej sztuki broni . 
-Ej ! - Usłyszałem krzyk wilka który podchodził do mnie . Poznałem go od razu . Pokonał Vox'a i Populis'a . Musiał być niezły . - Młody nie chcesz może potrenować ? 
-Co rozumiesz przez trening ? 
-Praktykę ... - Odpowiedział . 
Spojrzałem na pozostałości po dawnej sajce i westchnąłem . 
-Nie mam sprzętu ale mogę spróbować . 
Już po chwili zostałem ... namówiony na wspólną walkę . Zgodziłem się ale pod jednym warunkiem . Z Zack'iem miałem walczyć w drugiej walce . Najpierw chciałem sprawdzić jego kompana . Wilk zdziwił się gdy zobaczył , że wyjąłem tylko jeden saj .
-Przecież masz dwa ... - Zawołał . 
-Poradzę sobie z jednym . - Odpowiedziałem 
Ruszyliśmy na siebie . Dwa miecze wilka powędrowały w górę a następnie zaczęły lecieć w moim kierunku . Bez zbytniego problemu zablokowałem cios . Tym razem była moja kolej . Wyskoczyłem do góry przy tym wywracając mojego przeciwnika . Ten zerwał się szybko i zaatakował jednym mieczem . Zablokowałem atak ale dotarło do mnie , że ma jeszcze jeden miecz . W akcie " desperacji " chwyciłem za rękojeść i przy jej pomocy zablokowałem atak . Odskoczyliśmy od siebie . Angeal ponownie ruszył w moją stronę jednak to był błąd z jego strony . Odskoczyłem delikatnie na bok podstawiając łapę przeciwnikowi . Ten poleciał na brzuch upuszczając dwa ostrza . Stanąłem nad nim przystawiając mu saj do karku . 
-Chyba wygrałem ... - Powiedziałem z triumfem w głosie . 

<Zack twoja kolej ( Zgodnie z życzeniem ) >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!