Szłam do Pustynnego Gaju. Po pół godzinie doszłam na miejsce. Zauważyłam tam inną waderę. Słyszałam jak cicho nuciła. Podeszłam do niej.
- Witaj. - powiedziałam
- O, witaj. - powiedziała lekko zawstydzona.
- Jestem Lucy. A ty? - przedstawiłam się
- Aelita. - odpowiedziała
- Zauważyłam, że lubisz śpiewać. - powiedziałam, na co wadera już nie odpowiedziała. W pewnym momencie nie wytrzymałam. - Przepraszam.
- Za co? - Spytała zdziwiona.
- Za to że jestem namolna. - Odparłam takim tonem, jakby to było dla mnie oczywiste.
- Wcale nie, zamyśliłam się tylko. - Tłumaczyła.
- Aha, a skąd pochodzisz? - Zapytałam, natychmiast zapominając o problemie
- Z Francji.
- O, podobnie jak ja. - Rzekłam ucieszona.
< Aelita>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!