Zimowa zawierucha.
To zjawisko było piękne.
Kochałem zimę, a jeszcze bardziej niebieskie oczy.
Kochałem Blue.
Waderę, która była mi bardzo bliska.
Byłem jej partnerem, ale chciałem realizować swoje marzenia.
W pewnej chwili chciałem wrócić...
Znowu ją przytulić.
Poczuć smak jej ust.
Było na to za późno.
Już dawno temu przekroczyłem granice watahy.
Przede mną był nowy rozdział.
Rozdział bez Blue.
Rozdział bez przyjaciół.
Rzuciłem się biegiem przed siebie, aby wyrzucić z mojej głowy jej obraz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!