Miałem dość wszystkiego, co we mnie jest...
Smutek...
Złość...
Wszystko nie miało sensu...
Wiedziałem, że Arelia wróci w tym samym wcieleniu co kiedyś....
Postanowiłem że pójdę na mój klif.
Kiedyś, siedząc na nim rozmyślałem...
Wiedziałem jak będę mieć na imię...
Użyłem noża.
-Witaj Night. - Powiedziałem.
Poderżnąłem sobie gardło.
Przez kilka minut jeszcze widziałem co się dzieje.
Potem zapanowała ciemność...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!