- Jest silny... Nie chce jej wypuścić! - Powiedziała Hari.
Rzeczywiście, był silny fizycznie, ale jego umysł już dawno się poddał. Wpadłam na pomysł - trzeba było po prostu zwiększyć ból fizyczny! Ghi! Ghi! Ghi! Podeszłam do mężczyzny i wbiłam mu pazury w oczy - teraz jego ciało nie będzie się już opierać! Krew lała się strumieniami... Przestałam czuć obecność Jenifer, więc teraz mogłam to zrobić.
- Na co czekasz!? Poświęć jego duszę! - Zniecierpliwił się Tsubasa.
- Cierpliwości Nee - san! - Mruknęłam. Miał rację, przez obecność Jenifer za długo zwlekałam.
-Yami To Kage Watashi Wa Anata Ni~O Ataeru Ani Kono Tamashi Higaisha To Shite Anata No Fumetsu No Kokoro No Tame Ni!
<<Tekst Może być źle przetłumaczony więc w polskiej wersji: Mroku i cieniu oddaję wam wielcy bracia tę duszę jako ofiarę dla waszych nieśmiertelnych serc i umysłów!>>
Gdy wypowiedziałam tę modlitwę jego ciało i dusza rozpłynęły się w mroku. Po zakończeniu rytuału poszłam poszukać Jenifer. Siedziała z wystraszoną miną nad rzeką. Odwróciła się do mnie i spytała.
- Mikasa... Dlaczego mnie tam trzymałaś?
- To była nauczka! - Powiedziałam wesoło. - Niewolno wtykać nosa w nieswoje sprawy! - Przeliterowałam i dotknęłam pazurkiem jej nosa.
- Dlaczego jesteś taka wesoła!? - Spytała zdziwiona moim zachowaniem.
- A czemu by nie? -Wzruszyłam ramionami. - Zatrzymałam Kami'ego i teraz nie stanie się ta okropna rzecz! - Śmiałam się. - A za miesiąc zrobię to znów! - Śmiałam się.
-Jak to?! Zatrzymałaś Boga!? - Przeraziła się. - Dlaczego? - Pytała.
- Chciał zniszczyć cień więc dałam Yami'emu* więcej siły na pokonanie go! -Wyjaśniłam. - Im więcej dusz w strefie cieni, tym potężniejszy jest Yami! - Radowałam się.
<Jenifer?>
*Yami - Mrok, ciemność
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!