-Dlaczego tu przyszłas? Dlaczego siedzisz tu sama? Zwykle tylko ja tu bywam. Niedaleko jest mój leśny zakątek. Na razie tylko ja i jedna inna osoba o nim wiemy... - powiedziała.
- Przepraszam, nie wiedziałam że to Twój zakątek,. mogę już iść .. - zaczełąm zmieszana.
- Nie, nie, spokojnie. Nic się nie stało. - powiedziała.
Uśmiechnełam się do niej, i znowu usiadłam.
-Jestem Lauren. Przyszłam tu dlatego, że nie znam nikogo tutaj. Z wyjątkiem Merkury, ale ona jest teraz gdzieś z Far'em. Gubię się tutaj nie znając terenów, ani członków watahy. - westchnełam. - Ale żyje się dalej, nie ? Niedługo się przyzwyczaję, i będzie okej.
Wadera słysząc mój monolog zaśmiała się.
- Dużo mówisz. - powiedziała w odpowiedzi na moje pytające spojrzenie.
- Wiem. - wyszczerzyłam kły w uśmiechu. - Idziemy gdzieś ?
- Okej. - powiedziała i zaczełyśmy nasz spacer.
< Nasari ? Gdzie poszłyśmy ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!