wtorek, 11 lutego 2014

Od Gustawa - C.D. opowiadania John'a

   Siedziałem spokojnie w jaskini, kiedy nagle do mojej głowy doszły znajome dźwięki. Słyszałem całą wypowiedź Bloody Wolf i - cóż mogłem zrobić - zaśmiałem się. Oczywiście po kilku minutach, może dwóch, może trzech, ujrzałem John'a w wejściu do jaskini. Kiedy skończył swoją wypowiedź, ja się odezwałem.
 - Wiem doskonale. I aby chronić mój honor, mówię od razu, że nie zależy mi na waszym szacunku, jeśli walka toczy się o coś takiego. Bloody Wolf ma dziś po prostu swoje Halloween.
 - Dlaczego jej na to wszystko pozwalasz?!
 - Bo nie można zabronić komuś tego, co kocha.
 - Nawet kosztem innych?!
 - Nie ma sensu, rozumiesz? Ona mnie i tak nie posłucha. - Powiedziałem.

< John, dokończ. Brak weny... >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!