
No i właśnie taki miałem kostium ja, nawet buty i jeszcze miecz, oczywiście. Kiedy już ułożyłem sierść i przebrałem się, wyruszyłem pod jaskinię Alestrii, cierpliwie czekając, aż się z niej wyłoni. Gdy się doczekałem, olśniła mnie jej niezwykła uroda.
- Pięknie wyglądasz. - Powiedziałem. - Idziemy?
- Tak. - Odpowiedziała krótko.
< Alestria? Brak weny, wybacz... >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!