Wróciłam do swojego mieszkania, aby jeszcze trochę się zdrzemnąć.
Kiedy się obudziłam, ku swojemu zdziwieniu, stwierdziłam, iż dochodzi południe. Jeszcze nigdy tak długo nie spałam, zawsze wstawałam wraz z pierwszymi promieniami Słońca. No cóż...miałam do tego prawo, w końcu po nocnym spotkaniu z Angeal'em nie mogłam zasnąć. Przeciągnęłam się i podeszłam do, stojącej przy jednej ze ścian, komody z kosmetykami. Spojrzałam w lustro i postanowiłam, iż, jedynie pomaluję powieki, jasnym czerwonym tuszem oraz dorobię sobie na policzkach bojowe znaki. To powinno starczyć. Następnie przeczesałam futro i założyłam kostium, po czym znów przejrzałam się w lustrze. Na koniec zapięłam na szyi lekki, naszyjnik z orlich piór, wzięłam, leżącą na łóżku tarczę z czerwono-ognistym wilkiem i wyszłam z jaskini.
<Angeal, dokończ, proszę.>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!