- To mamy mały problem... Ja też nie wiem, gdzie możemy zamieszkać. - zaśmiałam się. Basior parsknął.
- To nie problem. Możemy się przejść po terenach watahy i znaleźć odpowiednie miejsce. - powiedział. Ucałowałam jego policzek.
- Świetny pomysł.
Ben złapał mnie za łapę, pociągnął w stronę lasu. Chodziliśmy tak długo, aż znaleźliśmy się koło rzeki Condos.
- Może tutaj znajdziemy odpowiednie miejsce. - rzekł Ben, rozglądając się dookoła. Nagle coś przykuło moją uwagę, wskoczyłam do wody. Brodząc w niej doszłam do wodospadu. Za nim coś było! Włożyłam łeb w strumień wody.
- Tu jest jaskinia! - zawołałam radośnie.
< Ben? Zamieszkamy tam? ;D >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!