Byłem szczęśliwy z Whitney.
Kochałem ją a ona mnie...
Wreszcie mogłem założyć rodzinę...
Szkoda, że mojej matki nie ma, ale to rozumiem.
***
Chciałem iść z Whitney na polowanie.
Wybraliśmy jakąś łąkę.
Były na niej ogromne stada koni, królików i jeleni.
Wybraliśmy za cel łanie.
- Biegniemy, czy poczekamy?. zapytałem się jej.
- Biegniemy.
Tak też zrobiliśmy.
Łania mnie ugryzła, ale i tak ją zabiliśmy.
- Nic ci nie jest? - zapytała Whitney
-nie...
<Whitney dokończysz? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!