poniedziałek, 10 listopada 2014

Od Pew'a - Wreszcie razem

Byłem szczęśliwy z Whitney. 
Kochałem ją a ona mnie... 
Wreszcie mogłem założyć rodzinę... 
Szkoda, że mojej matki nie ma, ale to rozumiem.
***
Chciałem iść z Whitney na polowanie.
Wybraliśmy jakąś łąkę. 
Były na niej ogromne stada koni, królików i jeleni. 
Wybraliśmy za cel łanie.
- Biegniemy, czy poczekamy?. zapytałem się jej.
- Biegniemy.
Tak też zrobiliśmy.
Łania mnie ugryzła, ale i tak ją zabiliśmy.
- Nic ci nie jest? - zapytała Whitney
-nie...

<Whitney dokończysz? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!