poniedziałek, 10 listopada 2014

Od Inori - Mały kłopot

Las był bardzo duży. Zajmował rozległe tereny, które zajmowała wataha. Duże korony drzew, łatwo przepuszczały światło, płynące od słońca. Zapewne las wiosną, wyglądał oszałamiającą. Chciałabym go zobaczyć. Tak się zamyśliłam, że potknęłam się o coś.
Korzeń, o który myślałam, że zawadziłam, okazał się być wilkiem. Brązowy basior spojrzał na mnie. Widać było, że dopiero co się obudził. Spoglądał na mnie zaspanymi oczami zza gęstych rzęs.
- Co się stało? - zapytał. Nie wiem czemu te pytanie, aż tak mnie zirytowało. Odetchnęłam spokojnie, aby ukoić nerwy.
- Leżałeś TU i potknęłam się o CIEBIE. - rzekłam z akcentem, na niektóre słowa.
- Acha, to bardzo przepraszam. - zaczął, rozmasowując sobie kark. - Po prostu uznałem te miejsce za dobre do drzemki.
- No dobra, ale na drugi raz uważaj. - odparłam z nadzwyczajnym spokojem.

< Kolnay? Co powiesz na to? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!