Zajrzałem do swojej ''pamięci podręcznej'', aby się upewnić, czy nie wprowadzę Olimpias w błąd, podając niewłaściwe informacje.
- Ja i Angeal mamy zamiar włożyć nowe stroje do walki. - Powiedziałem.
- Jakie? - Dociekała Olimpias,
- Przekonasz się. - Powiedziałem z uśmiechem.
- Och, już ie bądź taki tajemniczy. - Rzekła rozjaśniona.
Zmieniłem temat.
- A wiesz w co przebierze się Daniel? - Spytałem.
- Nie, a ty?
- Nie za bardzo. - Westchnąłem. - Wiesz, zobaczymy na imprezie.
- Racja, będziemy mieć niespodziankę. - Odpowiedziała.
< Olimpias? wybacz, ale dziś mam kiepski dzień i wena mnie opuszcza... >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!