W zespole śpiewamy i gramy dwadzieścia cztery godziny na dobę.
Akurat zrobiliśmy sobie przerwę - 5 minutową, która za chwilę się kończyła.
Toboe sprawdzał pożyczone mikrofony przewodowe i coś było nie tak.
Toboe przychodzi do mnie.
- Hej, Kiba, mikrofony nie działają. - powiedział
- Jak to nie działają? - spytałam - A włączyłeś je? -dokończyłem
- No właśnie fakt tkwi w tym, że nie chcą się włączyć. - powiedział
- A one pyły pożyczane... - Przypomniałem sobie. - Mówiłeś Blue ? - spytałem
- Nie - powiedział
- Mogłeś od razu jej powiedzieć - powiedziałem
- No nie wiem, może wszystko jest okej? Chodź zobacz ! - powiedział Toboe . Podszedłem do mikrofonu i rzeczywiście nie chciał się włączyć .
- Hej, Toboe, ty zgraj coś wilkom żeby się nie nudzili, a ja idę do Blue . - powiedziałem
- Ok - odpowiedział Toboe i zaczął grać na gitarze .
Zauważyłem Blue i podszedłem do niej.
- Blue! Mikrofony nie działają - powiedziałem
- Jak to? -spytała Blue
< Blue dokończ proszę >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!