czwartek, 13 lutego 2014

Od Hidatsy - Wejście w dorosłość (Quest #5)

   Mimo iż już od dawna jestem dorosłą wilczycą, kiedyś jak każdy, byłam młodym i figlarnym szczenięciem. Wychowywałam się wśród licznej gromady. Miałam też dwójkę braci - Moon'a oraz Trapt'a. Aktualnie Moon odszedł, a Trapt zmienił imię na Zuko. Tak ten czas leci... Jednak przejdźmy do tego niezwykłego wydarzenia, które z pewnością będę długo pamiętała.
*****
   Był to dzień przyjemny, wyjątkowo ciepły i słoneczny. Bawiłam się z Moon'em na naszej Słonecznej Polanie, a Trapt'a nie było. Nie wiem, gdzie się zapodział. Łąka była częściowo zalana przez ostatnie opady, co wykorzystywaliśmy z Moon'em w zabawach. Skakaliśmy po kałużach, brudząc się przy tym i ochlapując przechodzące wilki. Nagle zauważyłam Birdy, naszą siostrę!
 - Birdy! - Krzyknęłam radośnie. - Chodź się pobawić!
 - Już pędzę. - Odpowiedziała uśmiechnięta. Mimo, że była dorosła, wciąż drzemało w niej szczenię. Zaczęliśmy grać w berka, jednak, kiedy wadera ujrzała na swojej drodze kałużę, zahamowała.
 - Co jest? - Spytałam, zatrzymując się.
 - Ja... boję się wody. Źle działa na moje zdrowie. - Odpowiedziała zawstydzona.
Postanowiłam spróbować przekonać Birdy.
 - Dobra, zatem zrobimy coś innego.
 - Mianowicie...?
 - Widziałam jakiegoś kolorowego ptaka i chciałam się ciebie zapytać, jaki to ptak. 
 - Zaprowadź mnie do miejsca, gdzie go widziałaś.
Szłyśmy - Moon został - przez Las i dotarliśmy do Rzeki Condos. Usłyszałam świergot, obie podniosłyśmy głowy.
 - Jeszcze takiego nie słyszałam.
 - To on, ale głos dochodzi z drugiej strony rzeki.
 - Obejdziemy ją i obejrzymy ptaka.
Na to właśnie czekałam.
 - Ale on zdąży odfrunąć! - Krzyknęłam.
W końcu wilczyca weszła do wody i przeszła na drugą stronę. Udało mi się zniszczyć lęk siostry. Zabłyszczałam jasnym światłem i, kiedy światło zniknęło, byłam już dorosła. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!