Stanęłam odważnie na przeciw mego rozmówcy.
- Nie boję się. - Powiedziałam.
- To lepiej zacznij. - Odrzekł.
- Nie za bardzo mi się chce. - Odpowiedziałam, mrużąc oczy.
- To niech ci się zachce. - Rzekł i zrobił to samo.
Darcia nie był sympatyczny, wiedziałam, że lada moment mnie zaatakuje. No i o to chodziło. Szykowałam dla niego niespodziankę.
- Jeżeli mnie zaatakujesz, wiesz co cię czeka.
- Nie za bardzo mnie to rusza.
Uśmiechnęłam się złośliwie, a wilkowi puściły nerwy. Tak! Na to czekałam. Skoczył w moją stronę, a ja szybko wzbiłam się w powietrze i zaczęłam lecieć.
- Grr... - Warknął.
- Może następnym razem ci się uda! - Krzyknęłam. Usłyszałam jeszcze tylko jego warczenie. Ponieważ wszyscy mamy moc telepatii, rozmawiałam z nim jeszcze w myślach.
- ''Idziesz na imprezę?'' - Zapytałam.
- ''A co cię to obchodzi?'' - Odpowiedział.
- ''Chcę wiedzieć, czy będę jedynym wilkiem, który na nią nie idzie.''
< Darcia, dokończ >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!