Gdy odchodziłam, usłyszałam jeszcze myśli John'a.
- Bój się, słusznie. Jeżeli chcesz idź do Gustawa. Myślisz, że się go boje. Nic mi zrobić nie będzie mógł, żeby nie stracić szacunku członków watahy. I co z tego, że mnie wyrzuci? Będę wtedy nawet bardzo szczęśliwa. Będę codziennie czuć smak krwi, widzieć ból i strach w oczach umierających wilków, a może nawet będę od czasu do czasu wpadać do ludzi. By zemścić się. Idź do Gustawa, no idź - nie wspomniałam o tym, że czasami patroluję tereny, chronię je. Wiele razy widywałam ludzi, którzy potem "tajemniczo" znikali, a ich ciała zostawały zakopywane w ziemi.
(John? I co dalej? XD)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!