Gdy odchodziłam od miejsca zakopania Imaniki usłyszałam głos. Głos w myślach. "A właśnie, że nie! Nie miała prawa! Zabójca!" Głos basiora. Zmrużyłam oczy wściekła i podążyłam swoimi śladami. Czyli ktoś to widział? Dobrze, niech więcej tu się nie pałęta. Niech dygocze ze strachu, jednak musiałam mu dać porządną nauczkę. Zobaczyłam samca. Nie widziałam go nigdy wcześniej, jednak od razu wiedziałam, że należy do watahy. Naprowadziło mnie na to jego mruczenie "Muszę iść do Gustawa, niech zna prawdę" czy coś takiego. Popędził czym prędzej do alfy i poskarżył się, co widział. Kręciłam pyskiem, gdy to mówił. Wiedziałam, że Gustaw się do tego przyzwyczaił. Gdy John (usłyszałam, jak alfa mówił do basiora po imieniu) oddalił się, wyskoczyłam na jego drogę nieoczekiwanie i gwałtownie. Odskoczył do tyłu zaskoczony. Wyszczerzyłam kły. Zrobiłam dwa małe kroki w jego kierunku. Nie ruszył się z miejsca sparaliżowany strachem. Podeszłam do niego, a gdy dzieliło nas zaledwie kilka centymetrów odezwałam się chłodno
- Nie ładnie tak podglądać wilki, a już na pewno skarżyć się na nie. - oczy mi zabłyszczały niebezpiecznie, gdy basior otworzył usta, by coś powiedzieć, jednak widząc moją ostrzegawczą minę, natychmiast je zamknął, a ja tymczasem ciągnęłam dalej - Nie lubię, ba, nienawidzę takich wilków. Nie potrafią same interweniować, tylko lecą do starszych by wszystko powiedzieć, i czekają, aż one coś zrobią w tej sprawie. Takie wilki, nie wiem czy wiesz, ale nazywają się tchórzami. A ty właśnie nim jesteś i, szczerze mówiąc... - przejechałam pazurem po jego piersi, zostawiając tylko cienką smugę otartej skóry - mam ogromną ochotę cię... zrobić to samo co z moją jakże wspaniałą koleżanką.
-Jeżeli była wspaniała, to dlaczego ją zabiłaś? - spytał
Pokręciłam z politowaniem pyskiem
- To się nazywa ironia - pouczyłam go - Ale wiesz co? Nie zabiję cię. Pozwolę ci żyć w strachu. Jednak ja bym ci radziła nie wchodzić więcej do Kanionu Zaplątania, bo mogą cię tam spotkać... niemiłe przygody.
To powiedziawszy odeszłam, powolnym krokiem. Oczywiście skierowałam sie w stronę mojej jaskini, ukrytej w samym sercu kanionu
(Jeżeli chcesz, możesz dokończyć John, zrobimy małą kłótnie? ^^ XD)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!