- Wystarczy jeden - oczy mi zabłysły niebezpiecznie - Nigdy tu nie wrócą
- NIE. Ktoś musi jeszcze iść - powiedziała stanowczo
Parsknęłam ponownie śmiechem.
- Najwyżej 6. Tyle wystarczy - wstałam na łapy - Tylko nie wybieraj milusińskich i słabych, dobrze?
Przekrzywiłam pysk, mówiłam rozbawionym tonem, ale wzrok miałam lodowaty.
- Nie pójdę wtedy z nimi - ostrzegłam, już chłodno
- Postaram ci się dogodzić - warknęła
- Dziękuje - słowo wypowiedziała z obrzydzeniem
(Ginewra? XD)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!