Poszłam spać , i zaczął mi się śnić sen ...,, Bardzo dziwny świat - taki chaotyczny i niekontrolowany . Już wysiadałam psychicznie od tego huku . Kłusownicy byli bardzo blisko watahy . Było słychać szczały i wyjące wilki . Nasza wataha była strzeżona przez kilka par wilków . Każdy w nich w innym miejscu .
Szłam przez las i nagle spotkałam alfę .
- Fatima , uciekaj .
- Dlaczego ?
- Jest ich więcej niż myśleliśmy . Przedrze się ich cała masa .
- Na pewno jest jakaś nadzieja .
- Szanse na zwycięstwo - powiedział - Są małe .
-Nie poddam się !- powiedziałam i zobaczyłam kłusowników .
Ja z Gustawem przedarłam się przez rzekę i uciekliśmy na górę . Na moich oczach ginęły wilki i wilczęta . Sonie zabrali i ucieli jej głowę . zaczęłam uporczywie płakać , ale Gustaw trochę mnie pocieszy swoim spojrzeniem . Na górze siedziało trochę wilków . Widziałam płonące domy alf , bet , gamm , delt ... Nasze jaskinie płonęły .Zaczął padać zimny deszcz i zrobiło się ciemno jak w nocy . * Nie mogę tego tak zostawić* - pomyślałam i pobiegłam w stronę ludzi .
- Fatima ! Ich jest a dużo !- powiedział głośno Gustaw .
-Nie mogę patrzyć na to bezczynnie ! - powiedziałam i popatrzyłam do tyłu . Gustaw chronił samice i szczeniaki w tajemniczej jaskini . Widać było , że zaraz dołączy do walki by oddać litry krwi . Walczyły tylko samce , nie licząc paru silniejszych wader . Prawdziwa walka się zaczęła . dusiłam , łamałam , ugryzałam ludzi .Wszyscy byli we krwi . w końcu ta mordercza walka się skończyła . Wygraliśmy.Ze zmęczenia padliśmy na ziemię . Obudziłam się w jaskini , gdzie leżały żywe i martwe wilki . Ze smutku i krzyknęłam i nagle się obudziłam ...
- Nieeeeeeeeeee! - jeszcze raz zawołałam .
Moje serce biło bez zatrzymania . Zaczęłam płakać i bez zastanowienia poszła do alfy . Otarłam łzy i nagle dostałam wizji ...
- Szykuj się - jakiś zły głos mówił - Na wojnę watach !
- Nie ! Ale w śnie byli ludzie !
- W miejsce ludzi wejdą wilki !
- Ale wygramy ?
- Nie wiem ... to od was zależy....
i wizja się skończyła ....Jeszcze bardziej wystraszona pobiegłam do alfy .
- Gustaw ! Gustaw !
- Co się stało ?
I wtedy mó wszystko opowiedziałam ...
< Gustaw? Dokończ , bardzo proszę >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!