Uśmiechnęłam się i powiedziałam:
- Na całe szczęście Fearghal mnie tu przysłał.
Nim basior zdążył odpowiedzieć, w krzakach obok nas coś zaszeleściło, a po chwili wypadło z nich dwóch wrogów - potężny, mocno zbudowany, kruczoczarny basior i rdzawoczerwona, smukła wadera. Ja wzięłam na siebie wilczycę, a Bandit- wilka. Po paru minutach walki rozprawiłam się z moją przeciwniczką (Pomogła mi w tym jedna z moich mocy - przepowiadanie przyszłości. dzięki niej znałam każdy jej ruch.) i ruszyłam na pomoc mojemu towarzyszowi.
<Bandit, odpisz, proszę,w wolnej chwili.>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!