Mimo tego, że łapa nadal mnie bolała nagle miałam ochotę tańczyć ze szczęścia. Spojrzałam na Far'a i uśmiechnełam się promiennie. Jeszcze nigdy nie czułam się tak szczęśliwa.. Nie mogłam się powstrzymać i przytuliłam Far'a. Przytulaliśmy się kika sekund, minut albo godzin ? Nie obchodziło mnie to, nie przejmowałam się czasem. Dla mnie liczył się tylko Far.. Puściłam go, a on niechętnie się odsunął, lecz nadal trzymał mnie za łapę.
- To co teraz ? - spytałam.
- Teraz ? Teraz .. - nie dokończył, ponieważ przerwałam mu pocałunkiem.
- Oj .. - powiedziałam cicho, a on roześmiał się.
Po chwili do niego dołączyłam. Far odezwał się po kilku minutach śmiechu.
< Far ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!