- Niestety tak musi być. - odparł zrezygnowany Angeal.
- On ma rację. Lepiej poczekajcie. Uwierz mi, wojna to nie miejsce dla szczeniaków. - powiedziałam.
- Niby dlaczego?! - zawołała Alestria.
- Chociażby, dlatego, że moglibyście zostać zakładnikami, a wtedy mielibyśmy przez was dodatkowe problemy.
- Jasne, ale moglibyśmy także pomóc naszej watasze. - rzekła wadera.
- Oni...całkiem nieźle radzą sobie bez was. Od niedawna wspiera ich Wataha Sztyletu Zagłady. Dzięki nim ta wojna powinna skończyć się niedługo naszą wygraną.
Alestria posłała mi w odpowiedzi lodowate spojrzenie, a Olimpias powiedziała:
- To dobrze. Mam już dość siedzenia w jaskini i chcę w końcu zobaczyć Theę i resztę.
<Zack czy Angeal, który z was tym razem?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!