Machnęłam łapą, odpychając tym samym jakiegoś wilka.
- To o czym mówiłaś, to najczarniejszy scenariusz. Może ten dług nie będzie niczym wielkim czy wartościowym. Może będzie chodzić o Pióra Feniksa, albo o jakąś rzecz z naszego Ognistego Targu? - Mówiłam.
- Może być, ale raczej nie.
- Zatem co?
- Muszę być przygotowana na najgorsze...
- Valixy, nie mów tak.
- Wszystko jest możliwe. - Nagle jakaś ciemna aura ogarnęła moje serce. Poczułam z Valixy więź, wiedziałam, że nawet Gustaw o tym nie wie, i że jeśli coś się stanie, Valixy może liczyć tylko na mnie.
- Zamierzasz coś mówić alfą?
- Tylko dołożę im problemów. - Spuściła łeb. - Ginewra absolutnie nie może o niczym wiedzieć, jest taka delikatna, a Gustaw potem w kółko nie śpi po nocach i jest strasznie podenerwowany.
- Zatem czemu akurat mi to wszytko opowiadasz?
< Valixy, dokończ w wolnej chwili >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!