Zauważyłam, że Sonea rozmawia z nieznanym nam basiorem. Nie był on ani nowym członkiem, ani wrogiem. Kiedy poszedł, podbiegłam do Sonei.
- Sonea. - Zapoczątkowałam rozmowę.
- Tak, Vendy? - Spytała.
- Kto to był?
- Powiem ci, że sama nie wiem...
- Wróg?
- Chyba nie...
- Nowy członek?
- Też nie...
Wydawało mi się to dość dziwne, więc odłożyłam sprawę na bok i ruszyłam do boju.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!