Stałam i stałam. Czekałam na wrogów , a później puszczałam dym usypiający (nigdy się nie obudzą te wilki na które skierowany jest dym , chyba że puszczający je dotknie w głowę .Nie wiadomo kiedy Zira koło mnie stanęła .
- W prawdzie lubię zabijać , ale teraz jakoś dziwnie się czuję . Jak widzę krew to robi mi się jeszcze grzej ..
- To co do cholery robisz na polu bitwy ?
- Jakoś walczę, tyle że nie używał pazurów ani łap tylko dymu usypiającego - powiedziałam i zeszłam na bok z Zirą. -Przynajmniej się nie wysilam .
- Boli cię w brzuch z głodu . Znam cię dobrze , i wiem że jesz tylko dorodne okazy . A tu latają młode a ty ani rusz - przekręciłam głową - Valixy spójrzmy prawdzie w oczy ; Przed chwilą przebiegła tu ładna łania a ty ani rusz !
- Ale ja nie jestem głodna , bo już jadłam daniela godzinę temu . - popatrzyłam na nią - Może pomówmy o czymś innym .
< Zira ?Wybacz że musiałaś czekać , ale nie miałam netu . >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!