poniedziałek, 20 stycznia 2014

Od Gustawa - C.D. opowiadania Sonei ''Wojna cz. 3''

 - Apocalypse... - Szepnąłem do siebie.
   Widząc, co się dzieje, ruszyłem na przełaj przez pole bitwy, zabijając po drodze dużą grupę wrogów. 
 - Wara od niej! - Wrzasnąłem i zadałem wilkowi bardzo bolesny cios w oko. Cudem pozostało na miejscu. - Poszedł, już!
 - Gustaw! - Zawołała Sonea. Tak jak większość wilków, była przerażona oczami basiora. 
 - Nie patrz mu w oczy! - Krzyknąłem, a wadera wykonała mój rozkaz. Wiedziałem, że już niedługo zmierzę się z tym wilkiem, ale muszę bronić niewinnych przed jego atakiem. Wreszcie odepchnąłem wilka, a Sonea cofnęła się kilka kroków, będąc w szoku. To normalne, jeśli patrzy mu się w oczy... 
   Nim zdążyłem cokolwiek zrobić, basior zniknął bez śladu...

< Sonea? Brak weny, wybacz >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!