Lekko się uśmiechęłam do Amy .
- To dobrze . Jak na razie będzie jej ciężko ...
- Tak , bardzo- odpowiedziała .
- Chyba że ją pocieszymy .
- Nie - zaprzeczyła - Zapomniałaś ? Nie da rady pocieszyć Angeli , bo taka już jest
- Mogę ci powierzyć tajemnicę ?- zapytałam oglądając się czy nikt nas nie słyszy .
-Oczywiście . - przybliżyła się - Nikomu nie powiem ...
-Spotkałam Naxę i ...
- Naxę ? Spotkałaś Na...
- Ciiiiiiii! - uciszyłam ją - i War'a .Jak próbowałam trafić do watahy spotkałam ich na mokradłach . Siedzieli i rozmawiali , kiedy ja podeszłam ..
- Chciał cie zabić ?
- Amy ! Tylko popatrzył się na mnie i już miał coś powiedzieć kiedy Naxa wpadła mi w ramiona, mówiąc "mamo" . T był strasznie wzruszający moment .Ale kiedy Naxa stanęła przede mną . Podszedł War i na początku nie był zbyt zachwycony , ale po dłuższej rozmowie chyba mnie polubił ... Ja na początku byłam trochę zdenerwowana , i trochę się bałam , lecz to minęło .
- O czym rozmawialiście ?
- To musi być objęte tajemnicą .. Wybacz Amy .
- Dobrze że mi tyle ujawniłaś ... Ale nadal nie rozumiem ; czemu on nie zaaragował natychmiastowym atakiem ?
-Wiesz...Ten wilk ma powody dla których zabija...Albo już wsześniej kogoś widział...Może też być taka sytuacja że czuje wroga, chociaż jeszcze go nie widział...
- Ale nadal nie rozumiem ...
- Nie zauważyłaś że mamy podobne zapachy ?
- W sumie racja ..
- Ale pamiętaj - zaczęłam - Nikomu nie mów o tym co się dowiedziałaś.
< Amy, co było dalej ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!