- Bardzo boli? - zapytała z troską Olimpias.
- Nie, nie martw się. - odparłem ukrywając przed szczeniakami prawdę, iż łapa często mi dokuczała. - Niektóre wilki wyglądają dużo gorzej.
- Na przykład? - dociekała Alestria.
Zamyśliłem się chwilę za nim odparłem:
- Niestety nie mogę wam tego wyjawić.
- Ale dlaczego?!
Za nim zdążyłem odpowiedzieć do środka jaskini dostało się światło i naszym oczom ukazała się moja siostra. Już od wejścia zawołała:
- Cheveyo, szybko zbieraj się i leć na pole walki!
- Ale dlaczego?! Przecież miałem jeszcze pilnować szczeniaków!
- Tak, ale teraz masz ważniejsze sprawy do załatwienia!
- Jakie?
- Gustaw... - zaczęła.
- Co z nim?!
- Ruszył do boju.
- Ale przecież Alfy mogą walczyć tylko z Alfami.
- Tak, lecz on naruszył to prawo.
Nie zrozumiałem dlaczego, ale mimo to wypadłem jak strzała z jaskini. W końcu w każdej chwili mogłem być potrzebny Gustawowi.
<Kto teraz, Angeal czy Zack?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!