czwartek, 16 stycznia 2014

Od Angeal'a - C.D. opowiadania Olimpias ''Uziemieni''

   Było oczywiste, że Zack widział we mnie mentora. Byłem tylko 2 minuty starszy, ale znacznie silniejszy i... doroślejszy. Tak, to odpowiednie słowo. Zack i Olimpias wciąż cieszyli się dzieciństwem, natomiast ja i Alestria mieliśmy go już serdecznie dość. Lecz niestety, nic na to nie poradzimy - najpierw dzieciństwo, potem dorosłość, a na końcu śmierć. Nawet nieśmiertelny wilk prędzej czy później padnie na jakiejś wojnie, ale przedtem może stoczyć ich miliony. 
   Ysabeau pilnowała nas, szczególnie uważnie patrząc na Alestrię, raz po raz zerkając na mnie, rzadko kiedy jej wzrok padał na Olimpias czy Zack'a. W moich, jak zwykle, czerwonych oczach widać było pochłonięcie czymś niezauważalnym dla innych - moim planem ucieczki. 
   Nagle jednak, stało się coś, co na moment mnie onieśmieliło i podnieciło do takiego stopnia, że dreszcze przeszły przez moje ciało. Skoro wojna ma potrwać do końca miesiąca, to znaczy, że każdy z nas będzie mieć jeszcze szansę powalczyć, kiedy tylko dorośnie!
   Natychmiast popędziłem do Alestrii i powiedziałem jej o tym, że jeszcze będziemy mieć okazję się wykazać.

< Alestria? Tym razem wiem, która z was ma dokończyć. >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!