Kiedy tylko znalazłam się z powrotem w jaskini, Kimara zapytała:
- Jak poszło?
- Zgodził się. - odparłam uszczęśliwiona.
- To super. A tak z ciekawości jak zamierzacie nazwać wasze szczeniaki?
- Jeszcze o tym nie rozmawialiśmy, ale jestem pewna, że on zajmie się wyborem imion dla samców, a ja dla samic.
- Dobrze. W takim razie jak chcesz nazwać wasze córki?
Zastanowiłam się przez chwilę, po czym odrzekłam:
- To zależy, ile ich będzie, ale myślałam nad: Atlantydą i Siraju.
- Aha, to pierwsze jeszcze rozumiem, ale o co chodzi z tym drugim?
- Ponoć tak właśnie nazywała się wadera, która zapoczątkowała nasz ród. - wyjaśniłam.
<Kimara, kontynuuj, proszę.>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!