sobota, 15 marca 2014

Od Daniel'a - C.D. opowiadania Bloody Wolf ''Spotkanie''

   Uśmiechnąłem się do siebie. No, nie mogłem wytrzymać! Ona myślała, że się boję! Było mi jej żal. Zaśmiałem się głośno.
 - Czego rżysz? - Warknęła, dociskając mnie mocno. 
 - Bloody Wolf, jak mniemam. - Szepnąłem. Zapomniała o moich tylnych łapach. Jedną z nich podciągnąłem do siebie, a potem zacząłem pchać łapę wadery do przodu. Zaczęła się chwiać, a środek ciężkości padł na przednią część jej ciała. W końcu udało mi się ją odepchnąć. 
 - Wiesz, czuję się całkiem ok. - Powiedziałem z uśmiechem. - A co u ciebie? Słyszałem, że zdobyłaś smocze jajo? Brawo! - Zaśmiałem się ironicznie.
 - Skoro jesteś takim Einstein'em, może powiesz, skoro to takie łatwe, dlaczego ty nie posiadasz smoczego jaja? 
 - Ponieważ ja - przyjrzałem się jej uważnie. - szukam prawdziwych wyzwań.
Zacząłem krążyć wokół niej.
 - Uważasz, że jesteś w stanie mnie wystraszyć? Ha! Śmieszna jesteś. Pozbawiona uczuć i rozumu maszyna do zabijania. - Westchnąłem.
 - Jak śmiesz! - Oburzyła się i spróbowała uderzyć mnie łapą, jednak ja skutecznie zablokowałem atak. - Kto ci pozwolił się wyrażać w ten sposób o... - zmrużyła oczy i się zaśmiała. - ...twoim największym koszmarze?!
 - Hmm... Pomyślmy. Ja? 
Waderze nerwy puściły. Skoczyła na mnie, ja jednak szybko zrobiłem unik i Bloody Wolf trafiła prosto w ścianę. 

< Bloody Wolf? Nie mam weny... >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!