Zaśmiałam się.
- A niby z jakiego powodu miałbyś mnie podziwiać? - Spytałam.
- No... Za twój styl życia. - Powiedział.
- A co w nim takiego niezwykłego? Po prostu, żyję. To chyba normalne, nie?
- Tak, z pewnością, ale podchodzisz do wszystkiego tak lekko...
- Ach, tak już mam. - Powiedziałam.
- I widzisz. Nie każdy tak ma, to wyjątkowa cecha.
- A tam zaraz wyjątkowa!
- No a nie?
- Nie wiem! - Zaśmiałam się i popędziłam w stronę wody. Nightmare za mną. Kiedy dorwaliśmy się do morza, zaczęliśmy się śmiać i chlapać siebie na wzajem. Nie przestając, ciągnęłam rozmowę. - Twoje imię oznacza koszmar, prawda?
- Tak. - Odpowiedział.
- Dlaczego cię tak nazwali? - Spytałam.
< Koszmarze? Y, w sensie Nightmare? XD >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zostaw po sobie ślad!