piątek, 14 marca 2014

Od Far'a - C.D. opowiadania Merkury ''Wędrówka''

Uśmiechnąłem się.
 - Kiedyś będziemy musieli wrócić. - Powiedziałem.
 - No tak, wiem. - Westchnęła.
 - Chodź, coś ci pokażę. - Rzekłem i zaprowadziłem Merkury na środek łąki.
 - O co chodzi? - Pytała.
 - Zobacz. Wyobraź sobie, że jesteś pięknym, białym orłem.
 - Tak... I czuję podmuchy wiatru, kiedy pikuję w przestworzach. - Mówiła, jakby była w transie. I właśnie wtedy otworzyła oczy.
 - A! Far! - Krzyczała. - Ja mam skrzydła!
Unosiła się coraz wyżej i wyżej i wyżej.
 - Ściągnij mnie! - Wrzasnęła, przejęta przygodą.
 - Świetnie ci idzie!
Merkury po chwili złapała wiatr w skrzydła i z pewnością widziała już całą łąkę z lotu ptaka. Potem zapikowała w dół i wylądowała.
 - Jak to możliwe? - Spytała, gdy jej skrzydła zniknęły.
 - Widzisz, tutaj wszystkie marzenia się spełniają. - Uśmiechnąłem się.

< Merkury? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw po sobie ślad!